Można powiedzieć, że nasz pierwszy dzień przygody na Litwie zaczął się wczoraj – kiedy o 18.00 dowiedzieliśmy się, że mechanik nie zdążył naprawić busa, którego zamierzaliśmy zapakować wieczorem… Pozostało się modlić, żeby na rano samochód był sprawny i gotowy do drogi.  🙂

Na szczęście wszystko poszło gładko, z samego rana spotkaliśmy się pod kalwaryjską plebanią i spakowaliśmy do naszego wiernego pojazdu wszystkie zabawki. Właśnie – wszystkie, bo właściwie do tej pory nie wiemy, jakim sposobem na busa zmieściła się prawie całość zebranych darów. Kilka minut po 10.00 ruszyliśmy w stronę Krakowa, gdzie do odebrania zostały nam jeszcze Jagoda i Justyna. Żeby nie było za łatwo, po drodze okazało się, że… zapomnieliśmy zabrać z plebanii stroju świętego Mikołaja. Spuścimy zasłonę milczenia na to, kto przebrania zapomniał zapakować, ale zdradzimy Wam, że DB musiał zawrócić do Kalwarii po laskę Mikołaja (tę drewnianą).  😀

Później przez długi czas (trochę rozdzieleni) jechaliśmy w stronę Łodzi – gdzie zaplanowaliśmy dłuższą przerwę w szkole prowadzonej przez znajomych oo. Bernardynów. Tam znowu spotkaliśmy się w pełnym składzie, napełniliśmy brzuchy i po chwili rozmowy z ojcami zapakowaliśmy się na powrót do samochodów.

Przez nasze perypetie w Warszawie złapały nas korki (choć może korki w Warszawie są zawsze?), dlatego dotarliśmy do Suwałk ze sporym opóźnieniem. Po raz kolejny mieliśmy szczęście – siostry Salezjanki mimo później pory powitały nas z uśmiechem na ustach, prowadząc najpierw do kaplicy, bo „Pan Jezus też na nas czekał”. Po takim miłym przywitaniu i herbatce kładziemy się do łóżek, a właściwie to na materace. 🙂

Jutro z samego ruszamy do Wilna!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s